04 grudnia 2018
Katar opuszcza OPEC

Początek bieżącego tygodnia na rynku ropy naftowej przyniósł dynamiczne odbicie notowań w górę. Miało to związek z ogólnymi lepszymi nastrojami na globalnym rynku finansowym po owocnym spotkaniu G20, odbywającym się pod koniec poprzedniego tygodnia w Buenos Aires.

 

Kulminacyjnym punktem spotkania były sobotnie rozmowy pomiędzy przywódcami Stanów Zjednoczonych i Chin, które zakończyły się obietnicą braku nowych wzajemnych ceł przez kolejne 90 dni oraz kontynuacją rozmów w celu wypracowania porozumienia i zażegnania lub przynajmniej złagodzenia wojny handlowej.

 

Fakt, że oba kraje chcą ze sobą rozmawiać, wzbudził optymizm dotyczący przyszłości światowej gospodarki, a to pozytywnie odbiło się na cenach ropy naftowej. Lepsze perspektywy globalnej gospodarki zwiększają oczekiwania dotyczące popytu na „czarne złoto”.

 

Jednak obecnie inwestorzy powoli przestają się skupiać na rezultatach spotkania G20, a na tapecie znajdują się nadchodzące rozmowy krajów OPEC, które w czwartek mają odbyć się w Wiedniu. Przed tym wydarzeniem na rynku ropy pojawił się zgrzyt: Katar ogłosił zamiar wystąpienia z kartelu w styczniu. To niewielkie państwo jest jednym z najmniejszych producentów ropy w OPEC, ale jednocześnie jest największym eksporterem LNG. I to właśnie na gazie Katar chce się skupić i tam realizować swoje ambicje.

 

- Katar opuści w styczniu Organizację Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) - poinformował w poniedziałek nowy minister energetyki tego kraju Saad Al-Kaabi.


Jak podaje serwis PAP - Katar zdecydował wycofać się jako członek z OPEC w styczniu 2019 roku - oświadczył minister na konferencji prasowej w Ad-Dausze. Dodał, że organizacja została o tym poinformowana w poniedziałek rano. Katar będzie nadal produkował ropę naftową, ale skupi się na produkcji gazu. Emirat jest największym na świecie eksporterem skroplonego gazu ziemnego.

 

- Nie mamy dużego potencjału w ropie naftowej, jesteśmy bardzo realistyczni. Naszym potencjałem jest gaz - podkreślił Al-Kaabi, cytowany przez agencję AFP. I zapowiedział, że Katar planuje zwiększyć roczny eksport z 77 mln ton do 110 mln ton gazu. Dodał jednocześnie, że Katar chce zwiększyć produkcję ropy naftowej z 4,8 mln baryłek dziennie do 6,5 mln baryłek.

 

Przedstawiciele Kataru zaprzeczyli, jakoby ich decyzja była podyktowana czynnikami politycznymi. Jednak tamtejszy minister energii zasugerował, że jego kraj „nie chce uczestniczyć w życiu organizacji zdominowanej przez jedno państwo”. Chodzi oczywiście o Arabię Saudyjską, która jest największym producentem ropy naftowej w OPEC i de facto kontroluje to, co się w kartelu dzieje. Nie jest też tajemnicą, że Katar nie utrzymuje dobrych relacji z niektórymi państwami OPEC. Było to dobrze widoczne w 2017 r., kiedy to Arabia Saudyjska, ZEA, Bahrajn i Egipt zorganizowały gospodarczy i polityczny bojkot Kataru, utrudniając funkcjonowanie temu krajowi na arenie międzynarodowej.


Źródło: Paweł Grubiak, Prezes Zarządu, Doradca Inwestycyjny w Superfund TFI, PAP, ww.inwestycje.pl